Małgorzata Janik

 

Małgorzata ukończyła studia na AGH w Krakowie. Od 2002 r. nieprzerwanie pracuje w górnictwie. Dzisiaj w Kopalni Dolomitu Radkowice. Kieruje 24-osobowym zespołem złożonym z mężczyzn, a dokładniej sztygarów (jednej kobiety – sztygar) i operatorów maszyn.

 

Jak wspomina na początku, najtrudniejsze było przełamanie stereotypu, że to praca tylko i wyłącznie dla mężczyzn. Musiała pracować dwa razy więcej i ciężej, aby udowodnić swoje kompetencje i pokazać charakter. Z czasem ta bariera się zacierała i było łatwiej.

„Krążący od dawien dawna stereotyp „kobiety to słaba płeć” przestał być aktualny wraz z rosnącą samoświadomością kobiet. Kobiety są coraz bardziej aktywne w sferach, które do tej pory zarezerwowane były tylko i wyłącznie dla płci przeciwnej. Kobieta inżynier to już nic nadzwyczajnego”.

„Ja nie uznaję stereotypów. Jestem otwarta na nowe, nie boję się nowych doświadczeń. Szanuję ludzi, lubię z nimi pracować. Jestem energiczna i z entuzjazmem podchodzę do swojej pracy – sprawia mi ona wiele satysfakcji. Uważam, że trzeba iść do przodu i ciągle się rozwijać. Bardzo podoba mi się cytat Johna Augustusa Shedda „Statek stojący w porcie jest bezpieczny, ale nie po to buduje się statki, by stały w portach”.

 

Według Małgorzaty kobiety są silne i mają więcej inteligencji emocjonalnej w tym empatii. Przede wszystkim posiadają jednak zdolność do współdziałania zamiast rywalizacji. Potrafią prowadzić jednocześnie wiele projektów, mają umiejętności komunikacyjne, które pozwalają budować im więzi w zespole, a to jest bardzo ważne.

„Kwintesencja siły kobiecości – to bycie jednocześnie wspaniałą mamą, najlepszą szefową, a nierzadko jeszcze wspaniałą żoną – kto tak potrafi? Właśnie kobiety!”

 

Nasza firma jest dobrym miejscem do pracy dla kobiet i mężczyzn, ponieważ tworzymy dla pracowników przyjazne otoczenie. Doceniamy ich za posiadane kompetencje, a przede wszystkim inwestujemy w rozwój. Robimy to po to, aby każdy niezależnie od płci, mógł się w niej rozwijać.

„Dążymy do równości i równouprawnienia, ale nie wolno nam zapomnieć, że to różnice czynią nas intrygującymi. Powinniśmy pielęgnować te granice i łączyć kobiecość z męskością, wtedy otrzymujemy najlepsze zespoły. ”