Babeczki, wycieczka, a może partia szachów? #LudzieLafarge licytowali dla swoich kolegów

 

Autorem tekstu jest Katarzyna Cicha, Specjalistka ds. Komunikacji Korporacyjnej.

 
logo ludzie lafarge 1 1

Już po raz drugi pracownicy Lafarge z całej Polski mieli okazję wziąć udział w wirtualnej aukcji świątecznej. Razem zebraliśmy ponad 9000 zł :)

Od wycieczki motocyklowej, przez wypieki i inne kulinarne specjały, aż po… partię szachów na 9 piętrze wieży wymiennika ciepła w cementowni. To tylko niektóre fanty zgłoszone i licytowane przez pracowników Lafarge w trakcie drugie już edycji aukcji świątecznej, która odbyła się w grudniu ubiegłego roku. Skoordynowanie akcji świątecznej na zasadach licytacji nie jest proste, ale z pomocą narzędzi online daliśmy radę. Pierwszy etap obejmował przygotowania, czyli przede wszystkim zbieranie fantów i komunikację na temat aukcji do pracowników firmy. Podobnie jak w zeszłym roku zależało nam, żeby zainteresowani zgłaszali nie tylko przedmioty, ale też umiejętności oraz wspólnie spędzony czas. Tym sposobem na liście obok książek czy nalewek znalazły się kulinarna lekcja włoskiego, sesja zdjęciowa, lekcja jazdy na rolkach, kanapka śniadaniowa przez tydzień czy wspólne gry w planszówki. Licytowaliśmy aż 58 fantów, zaangażowaliśmy ok. 150 pracowników, a zebrana w ten sposób kwota to 9212 zł.

Pieniądze przeznaczone zostaną dla trzech beneficjentów – pracowników firmy, którzy z różnych względów znajdują się w trudniejszej sytuacji i potrzebują wsparcia finansowego. Chociaż aukcja oficjalnie kończyła się o północy 23 grudnia (w niedzielę!) nie zabrakło osób, które wybrane przez siebie fanty przelicytowały w ostatniej sekundzie – to chyba znak, że inicjatywę można uznać za udaną.

Co jest ważne w przeprowadzeniu takiej akcji?

  • Odpowiednio wczesne zebranie fantów i zdjęć oraz poinformowanie ludzi o akcji.
  • Regularna komunikacja w różnych kanałach – intranet, newslettery, media społecznościowe.
  • Zaangażowanie członków zarządu – zarówno pod względem zgłaszania swoich fantów, jak i aktywnego licytowania.
  • Regulamin :)
  • Narzędzie pozwalające na przeprowadzenie aukcji online.

Dlaczego warto?

  • Poznajemy lepiej wyjątkowe pasje i talenty naszych kolegów.
  • Odbiór wylicytowanej oferty to często spotkanie. Dzięki temu poznać mogą się osoby, które na co dzień pracują setki kilometrów od siebie.
  • Oczywiście można wybrać też zewnętrznego beneficjenta, ale akcja na rzecz naszych koleżanek i kolegów daje dodatkową motywację – w końcu działamy dla swoich!
  • Pracujemy nad kulturą pomagania, wolontariatu i zaangażowania.

A co o przebiegu aukcji sądzą jej uczestnicy? Zapytaliśmy kilka osób, dlaczego wzięły udział w akcji i czy było warto.

przekazanie muffinow marchwiowych 1 1

Weronika Sobik, Kierownik ds. Finansowania

W pierwszej edycji aukcji uczestniczyłam jako biorca, czyli licytująca, w tym roku chciałam wspomóc inicjatywę od drugiej strony - podzielić się czymś swoim, pokazać po części też moją pasję, jaką jest malarstwo, do którego wróciłam po 10 letniej przerwie.

Co skłoniło mnie do wystawienia obrazu na aukcję? Hmm, była to w 100% spontaniczna decyzja - ale z perspektywy czasu uważam, że właściwa. Wystawiając obraz na licytację, pokazałam kawałek swojego prywatnego świata - ku zaskoczeniu wielu ludzi treasury to nie tylko pieniądze, a cel aukcji uznałam za ważny. Udział w takiej aukcji daje wiele wymiernych korzyści - nie patrzymy tylko na wynik finansowy, czyli ile pieniędzy udało się zebrać, ale też na aspekt społeczny - poznanie pasji kolegów i koleżanek, podzielenie się wolnym czasem i de facto spędzenia czasu wolnego wspólnie.

Mam nadzieję, że obraz, który cały czas tworzę dla Moniki, zawiśnie w jej domu i będzie cieszyć oko - proces twórczy jest skomplikowany i pracochłonny, bo na płótno przelewa się emocje, nie tylko farbę, ale mam nadzieję, że warto poczekać na efekt końcowy.

Osobiście mam życzenie, aby aukcja świąteczna na stałe została wpisana w kalendarz naszych działań i była organizowana co roku. Fajnie, gdyby doroczna aukcja stała się naszym nawykiem grudniowym :-)

Izabela Janusz, Specjalista ds. Administracji

Dlaczego wzięłam udział w aukcji świątecznej? Odpowiem pytaniem na pytanie - a dlaczego miałabym nie wziąć? :) Uważam, że jeżeli mamy okazję, aby zrobić coś dla innych - róbmy to! Druga kwestia to dobra zabawa i pozytywne emocje jakie towarzyszą przy "wyścigu" o ciekawy fant. A jest o co walczyć! Poza tym, mamy możliwość poznania pasji innych pracowników i przekonania się, jacy wyjątkowi ludzie pracują w Lafarge!

Anna Urbańska, Specjalista Ds. Obsługi Posprzedażowej Budynki

Odpowiedź jest bardzo oczywista ... warto pomagać! Nawet mała rzecz dodana do wspólnego dzieła daje duże rezultaty. Ja wykonałam własnoręcznie zestaw ozdób choinkowych na szydełku. Wymagało to ode mnie poświęcenia i wygospodarowania czasu, ale kogoś bardzo tym zadowoliłam i choć troszkę wsparłam finansowo incjatywę.

"Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas"

Tomasz Kopka, Analityk Biznesowy

Aukcja charytatywna była wspaniałym przykładem win-win, gdzie mogąc zaoferować coś do kupienia, możemy się lepiej poznać z innymi współpracownikami w naszej firmie, jednocześnie pomagając i przekazując pieniądze na szczytny cel. Jest to wspaniała okazja do integracji między pracownikami i zaoferowania swoich umiejętności i talentów, które niekoniecznie możemy poznać, pracując ze sobą nawzajem. Takie akcje są świetną formą pomocy i integracji.