Anna Kozłowska

 

Anna od 10 lat pracuje w Lafarge, niedawno wróciła z urlopu macierzyńskiego. Po kilku miesiącach otrzymała awans, ponieważ jak sama mówi: „tutaj każdy pracownik ma szanse na rozwój, jest taka otwartość oparta na zrozumieniu innego człowieka, zrozumieniu spojrzeń, podejść czy potrzeb”.

 

Zapytana o różnorodność w Lafarge mówi, że doskonale widać ją w jej zespole. Są w nim osoby mające 30 lat i takie, które zaraz odchodzą na emeryturę. Są matki i ojcowie oraz osoby, które nie mają dzieci. Każdy z nas jest inny, ale dzięki temu wnosi do zespołu unikalne wartości i kompetencje.

Jak podkreśla Anna w Lafarge pracownicy skupiają się na wykonywaniu swoich zadań, ale robią to przede wszystkim przez pryzmat całego zespołu czy firmy. Współpraca jest podstawą działania. Pracownicy mają świadomość, że dla każdego zespołu coś innego może być priorytetem. Każdy ma przecież inne potrzeby. Właśnie o tej tolerancji i otwartości myślimy przy kooperacji. Ważne, żeby się „nie zamykać w swojej bańce”.

„Współpracując z innymi działami, które mają odmienne nastawienie, potrzeby — rozumiemy się nawzajem. Dla mnie najważniejsza jest jakość, dla innych np. ilość. Zwracam również uwagę na otwartość w różnych aspektach, szczerość i taką łatwość współpracy, niezależnie od płci, wieku itd.”

 

Zdaniem rozmówczyni w Lafarge kobiety nie są dyskryminowane. Jest więcej panów, ale wszyscy są na równi. Niezależnie od płci, pracownicy, którzy dołączają do Lafarge otrzymują dobre warunki pracy i szanse na work-life-balance, aby móc myśleć bezpiecznie o przyszłości.

„Praca nie przeszkadzała mi w założeniu rodziny — mam dwójkę dzieci. W moim zespole jest teraz dziewczyna na urlopie macierzyńskim, zarówno my jako firma jak i jej stanowisko czeka na nią cały czas”.

 

Lafarge daje Annie przede wszystkim bezpieczeństwo, stabilność oraz możliwość rozwoju.